Rajd I Rowerowy

26 czerwca 2026

    W niedzielę 21 czerwca hutniczy żar lał się z nieba, ale to nie odstraszyło ponad 60 turystów rowerowych, którzy stawili się  na wieść o rajdzie szlakiem „Pałace, dwory , zaścianki”. Trzeba docenić  tych  dzielnych ludzi bo, oprócz afrykańskich upałów, prognozy na niedzielę zapowiadały ulewę o 13.00 i burzę z piorunami o 17. 
   Początek, jak zwykle, obiecujący: przyjemny przejazd w cieniu drzew lasów na Miedzance, a potem szybki przelot asfaltem dociągniętym od Ludwinowa do samego niemal Liwca.
Inną atrakcją był przejazd po dnie dawnych stawów, które są teraz łąkami porośniętymi bujnym kwieciem. Na cmentarzu starowiejskim odwiedziliśmy  neogotyckie mauzoleum dawnych właścicieli majątku – hrabiów Krasińskich i zbiorową mogiłę polskich żołnierzy, bohaterów bitwy pod Hutą Gruszczyno, poległych 9 września 1939 r. Przejazd mimo kościoła parafialnego z 1869 r. zaprojektowanego przez słynnego architekta Bolesława Podczaszyńskiego, a potem uchyliły się wrota  bajkowego pałacu.
    Ta rezydencją dawnych właścicieli Węgrowa i okolic, zamieszkała od XVI w. przez Kiszków, Radziwiłłów, Krasińskich, Świdzińskich, Ossolińskich, Łubieńskich, Jezierskich, Golicynów, Krasińskich, Gerliczów, potem znowu Radziwiłłów,  mieści obecnie ośrodek wczasowy i szkoleniowy Narodowego Banku Polskiego. Trudno nie ulecieć w myślach w świat baśni patrząc na białe mury ozdobione tarczami herbowymi, najeżone wieżyczkami i blankami, zwiedzając  pełne przepychu komaty pałacowe i park stylu angielskim, w którym zostały wspomnienia o wielkich uczuciach: ks. Sergiusza Golicyna do pięknej Marii Jezierskiej  oraz tragicznie przerwanego małżeństwa  Kazimierza Krasińskiego z młodziutką Marią Józefą z Gawrońskich.    
    Prognozy i wiszące na horyzoncie granatowe chmury zmusiły nas do rezygnacji z wizyty
w Zwierzyńcu Eurostruś,  a dalsza trasa wiodła przez dwór w Paplinie ( niestety zamknięty), oraz dawne zaścianki szlacheckie, czyli Górki: Borze , Średnie i Grubaki, skąd wywodzi się kilka znanych w  Polsce postaci, w tym  biskup lubelski Franciszek Jaczewski.
   Turna, kolejna rezydencja pałacowa i pierwsze wrażenie: „Gdzie my to już widzieliśmy”. No tak: fasada pałacu Popielów herbu Sulima do złudzenia przypomina neorenesansowy pałacyk SARP-u na końcu Foksal w Warszawie. Osobistością nie mniej malowniczą od pałacu jest jego aktualny właściciel Waldemar Żebrowski zarządzający gospodarstwem hodowlanym ze stadem 500 krów, które – rzadkość w dzisiejszym świecie- pasą się w plenerze, na łąkach, Poczciwe krasule   jedzą trawę, kwiaty, zioła i stąd zapewne niepowtarzalny smak nabiału wytwarzanego tu na miejscu, w Turnie. Pan Waldemar tak barwnie przedstawił nam swoje gospodarstwo, że nowoczesną biogazownię i dojący krowy komputer zapamiętamy nie mniej niż uroki pałacu z 1886  r. i parku, w którym spędziliśmy miłe chwile przy ognisku.
    No i powrót; burza nas ścigała, ale nie dogoniła i dlatego mogliśmy zajrzeć w Popielowie do dawnej gorzelni dworskiej z końca XIX w. To stylowy budynek z czerwonej cegły. Umieli kiedyś dziedzice budować, nawet takie, wydawałby się trywialne zabudowania gospodarcze.

   Z planowanych 30 km wyszło 43, ale nikt nie narzekał, nawet najmłodsi rajdowicze ( 6 lat!); i dlatego myślę, że spotkamy się w komplecie 19 lipca na II Rajdzie Rowerowym w ramach projektu „ Życie wśród zabytków”  finansowanego ze środków WKZ Województwa Mazowieckiego. Planowana trasa prowadzi do Gałek przez Liw, Grodzisk, Wyszków, Kopcie i będzie  jeszcze dłuższa, bo 50-kilometrowa. Dziękujemy bardzo za gościnność Pani Katarzynie Ajchel – Kierownik Ośrodka Szkoleniowo – Wypoczynkowego NBP Pałac w Starejwsi, Panu Waldemarowi Żebrowskiemu – Prezesowi firmy „Turvita”, wszystkim Uczestnikom rajdu za cenną obecność i dobry humor, Mediom za reklamę.
Do zobaczenia na Szlaku!
Roman Postek,

Stowarzyszenie Centrum Dialogu Kultur w Węgrowie